Rozpłynęły się tak szybko jak się pojawiły. .
To było głupie pytanie.. Na ogromnej, niekształtnej głowie nie było ani kawałka skóry. Pokrywające ją tkanki były czerwone i wilgotne jak otwarta rana. Żyły pulsowały od krwi, która w nich płynęła, ale krew nie wypływała na zewnątrz. Stwór otworzył paszczę pełną połamanych, żółtych zębów i powiedział:. Położyłam się na wznak na podłodze, by mieć lepszy kąt do zadania śmiertelnego ciosu.. . - Zgadzam się - powiedział Stefan. - Chłopiec jest najbardziej. Rattlera. Jeśli znajdziemy to i zniszczymy, stwory zginą. Do tej pory jednak nieważne. Wampir stał przed nią, trzymając się za krwawiącą dłoń.. Czasem znienacka pociąg ruszał i ci, co się zagapili, gonili go, biegnąc po torach i podciągając spuszczone spodnie. Kochankowie zostawali w stogach siana, zagapieni staruszkowie, odwróceni twarzą do obcych horyzontów, gubili się na tłocznych peronach, dzieci płakały po psach, które znaczyły nadaremno pobliskie drzewka. Trzeba było krzyczeć do maszynisty, żeby się zatrzymał. Bywało, że nie słyszał albo mu było po prostu spieszno, i potem trzeba się było szukać, nadganiać, prosić o podwiezienie żołnierzy, wypytywać w tymczasowych urzędach, zostawiać wiadomości na ścianach dworców. A najgorsze, że te pociągi nie miały punktów docelowych, żadnego przeznaczenia. Jedno było pewne - jechały na zachód. Skręcały na rozjazdach w jakieś lewo i w jakieś prawo, ale w sumie wychodziło na to, że sunęły za słońcem, ścigały się z nim..